Chcą, czy nie chcą słuchać?

Jakiś czas temu usłyszałem kogoś stwierdzającego, że „dzisiaj ludzie nie chcą słuchać Ewangelii”. Czy tak rzeczywiście jest i czy kiedyś było inaczej? Otaczający nas ludzie nie martwią się szczególnie dokąd pójdą po śmierci, czy są zbawieni, czy są pojednani z Bogiem, czy nie… Bardzo niewiele jest osób, które nie śpią po nocach z takich powodów. … czytaj dalej…

Życie – brać czy dawać?

Bardziej błogosławioną rzeczą jest dawać aniżeli brać. (Dz. 20,35 Biblia Warszawska) Myślę, że wszyscy naśladowcy Chrystusa chcą być pełni takiego samego entuzjazmu, radości, miłości, pasji od początku aż do końca swojej drogi na ziemi. Zmagamy się ze zniechęceniem, tracimy pierwszą miłość, stajemy się letni… Czy można to odwrócić? Czy jesteśmy skazani, aby żyć nadzieją przebudzenia, … czytaj dalej…

Wykład czy przykład?

Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody (…) Ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem…  (Mat. 28,19-20 tłumaczenie Nowe Przymierze). Wielki Nakaz Misyjny, to nie tylko głoszenie ludziom ewangelii zbawienia, ale uczynienie ich uczniami i wdrożenie ich we wszystko, czego się sami od Chrystusa nauczyliśmy. Najpopularniejszy w Kościele sposób nauczania, to ustny wykład (kazanie). Jest … czytaj dalej…

Mleko czy mięso?

Jako nowonarodzone niemowlęta zapragnijcie niesfałszowanego, potrzebnego wam mleka. Dzięki niemu będziecie mogli rozwijać się dla zbawienia. (I Piotra 2,2 Nowe Przymierze) Właściwy pokarm jest potrzebny do zdrowego rozwoju po nawróceniu. Często słyszę, że podstawowe prawdy duchowe są dla początkujących naśladowców Chrystusa a bardziej zaawansowane nauczanie, czyli „mięso” dla tych już ugruntowanych w wierze. Oczywiste jest, … czytaj dalej…

Zadziwiająca miłość macierzyńska

Masz możliwość czytać ten tekst, ponieważ lata temu ktoś z troską zajął się Tobą – noworodkiem zupełnie zależnym od czyjejś opieki. Najpewniej była to kochająca mama. Podobnie rzeczy się mają, gdy chodzi o duchowe życie. Na samym początku jest ono delikatne i mocno zależne od opieki innych. Potrzebujemy wtedy duchowych rodziców. Oto fragment Pisma, który … czytaj dalej…

Liczenie nawróconych

Wielokrotnie słyszałem, że na jakiejś ewangelizacji nawróciło się tyle a tyle osób. Albo że ktoś głosząc Ewangelię doprowadził do nawrócenia tyle a tyle osób. Wtedy mam ochotę zapytać: „A jak tym ludziom wiedzie się w ich nowym życiu duchowym?” Obawiam się, że w większości przypadków usłyszałbym „nie wiem”. Kiedy czytam w Ewangeliach o radości jaką … czytaj dalej…

Modlitwa grzesznika

Lubimy działać w prostych, poukładanych schematach. Gdy chodzi o głoszenie Ewangelii, to popularny w naszych czasach schemat wygląda mniej więcej tak. Gromadzimy nienawróconych w jakimś miejscu. Następnie ktoś głosi do nich płomienne kazanie objaśniające Ewangelię i konieczność dokonania wyboru przez słuchaczy. I wtedy ewangelista prosi o zamknięcie oczu oraz pochylenie głów i zapewniając w ten … czytaj dalej…

Nawrócony czy nie?

Jeśli nawrócenie jest podobne do zasiewu ziarna, jego kiełkowania, wzrostu i w końcu dojrzałości do żniwa, to jak możemy rozpoznać, z którym etapem mamy do czynienia? A szczególnie, czy już nadszedł moment żniwa? Wierzę, że nawrócenie oznacza powrót do właściwej relacji z Bogiem Ojcem opisanej słowami przykazania: Masz kochać Pana, swojego Boga, całym swoim sercem, … czytaj dalej…

Nawrócenie – powoli, czy szybko?

Miałem okazję rozmawiać z kimś z Ameryki Południowej. Opowiedział mi, że najpierw były znaki, cuda, uzdrowienia, które gromadziły ludzi na masowych spotkaniach ewangelizacyjnych przynoszących potężne owoce. Po kilku latach, gdy objawienia mocy Bożej zaczęły ustawać, te masowe ewangelizacje straciły sens. I wtedy przywódcy Kościoła zachęcili swoich ludzi, aby zakładali w domach grupy, przez które docieraliby … czytaj dalej…

Nawrócenie – wydarzenie czy proces?

Przeżyłem swoje nawrócenie wiosną 1980 roku, po kilkunastu miesiącach znajomości z grupą osób, które miały „coś” od Boga, czego ja nie miałem. Później starałem się to „coś”, czyli Ewangelię przekazać innym ludziom. Zwykle robiłem to opowiadając „Cztery prawa duchowego życia”. Wystarczy około 15-20 minut, aby je zaprezentować. Gdy to zrobiłem, przedstawiając czwarte prawo, oczekiwałem decyzji … czytaj dalej…