Modlitwa grzesznika

Lubimy działać w prostych, poukładanych schematach. Gdy chodzi o głoszenie Ewangelii, to popularny w naszych czasach schemat wygląda mniej więcej tak. Gromadzimy nienawróconych w jakimś miejscu. Następnie ktoś głosi do nich płomienne kazanie objaśniające Ewangelię i konieczność dokonania wyboru przez słuchaczy. I wtedy ewangelista prosi o zamknięcie oczu oraz pochylenie głów i zapewniając w ten … czytaj dalej…

Nawrócony czy nie?

Jeśli nawrócenie jest podobne do zasiewu ziarna, jego kiełkowania, wzrostu i w końcu dojrzałości do żniwa, to jak możemy rozpoznać, z którym etapem mamy do czynienia? A szczególnie, czy już nadszedł moment żniwa? Wierzę, że nawrócenie oznacza powrót do właściwej relacji z Bogiem Ojcem opisanej słowami przykazania: Masz kochać Pana, swojego Boga, całym swoim sercem, … czytaj dalej…

Nawrócenie – powoli, czy szybko?

Miałem okazję rozmawiać z kimś z Ameryki Południowej. Opowiedział mi, że najpierw były znaki, cuda, uzdrowienia, które gromadziły ludzi na masowych spotkaniach ewangelizacyjnych przynoszących potężne owoce. Po kilku latach, gdy objawienia mocy Bożej zaczęły ustawać, te masowe ewangelizacje straciły sens. I wtedy przywódcy Kościoła zachęcili swoich ludzi, aby zakładali w domach grupy, przez które docieraliby … czytaj dalej…

Nawrócenie – wydarzenie czy proces?

Przeżyłem swoje nawrócenie wiosną 1980 roku, po kilkunastu miesiącach znajomości z grupą osób, które miały „coś” od Boga, czego ja nie miałem. Później starałem się to „coś”, czyli Ewangelię przekazać innym ludziom. Zwykle robiłem to opowiadając „Cztery prawa duchowego życia”. Wystarczy około 15-20 minut, aby je zaprezentować. Gdy to zrobiłem, przedstawiając czwarte prawo, oczekiwałem decyzji … czytaj dalej…