Warning: Trying to access array offset on false in /home/klient.dhosting.pl/lukasz9/andrzej.kbwch.pl/public_html/wp-content/plugins/postman-smtp/Postman/PostmanOAuthToken.php on line 45

Warning: Trying to access array offset on false in /home/klient.dhosting.pl/lukasz9/andrzej.kbwch.pl/public_html/wp-content/plugins/postman-smtp/Postman/PostmanOAuthToken.php on line 46

Warning: Trying to access array offset on false in /home/klient.dhosting.pl/lukasz9/andrzej.kbwch.pl/public_html/wp-content/plugins/postman-smtp/Postman/PostmanOAuthToken.php on line 47

Warning: Trying to access array offset on false in /home/klient.dhosting.pl/lukasz9/andrzej.kbwch.pl/public_html/wp-content/plugins/postman-smtp/Postman/PostmanOAuthToken.php on line 48

Warning: Trying to access array offset on null in /home/klient.dhosting.pl/lukasz9/andrzej.kbwch.pl/public_html/wp-content/plugins/gp-premium/page-header/functions/functions.php on line 29

Warning: Trying to access array offset on null in /home/klient.dhosting.pl/lukasz9/andrzej.kbwch.pl/public_html/wp-content/plugins/gp-premium/page-header/functions/functions.php on line 30

Warning: Trying to access array offset on null in /home/klient.dhosting.pl/lukasz9/andrzej.kbwch.pl/public_html/wp-content/plugins/gp-premium/page-header/functions/functions.php on line 36

Warning: Trying to access array offset on null in /home/klient.dhosting.pl/lukasz9/andrzej.kbwch.pl/public_html/wp-content/plugins/gp-premium/page-header/functions/functions.php on line 41

Warning: Trying to access array offset on null in /home/klient.dhosting.pl/lukasz9/andrzej.kbwch.pl/public_html/wp-content/plugins/gp-premium/page-header/functions/functions.php on line 46

Warning: Trying to access array offset on null in /home/klient.dhosting.pl/lukasz9/andrzej.kbwch.pl/public_html/wp-content/plugins/gp-premium/page-header/functions/functions.php on line 50

Warning: Trying to access array offset on null in /home/klient.dhosting.pl/lukasz9/andrzej.kbwch.pl/public_html/wp-content/plugins/gp-premium/page-header/functions/functions.php on line 56

Warning: Trying to access array offset on null in /home/klient.dhosting.pl/lukasz9/andrzej.kbwch.pl/public_html/wp-content/plugins/gp-premium/blog/functions/images.php on line 75

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/klient.dhosting.pl/lukasz9/andrzej.kbwch.pl/public_html/wp-content/plugins/postman-smtp/Postman/PostmanOAuthToken.php:45) in /home/klient.dhosting.pl/lukasz9/andrzej.kbwch.pl/public_html/wp-includes/feed-rss2.php on line 8
duchowi rodzice – Dwie strony medalu https://andrzej.kbwch.pl Czy dostrzegasz obydwie? Sun, 26 Nov 2017 21:05:11 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.8.5 https://andrzej.kbwch.pl/wp-content/uploads/2017/03/cropped-medal-32x32.png duchowi rodzice – Dwie strony medalu https://andrzej.kbwch.pl 32 32 Inwestowanie w wieczność https://andrzej.kbwch.pl/index.php/2017/11/26/inwestowanie-w-wiecznosc/ https://andrzej.kbwch.pl/index.php/2017/11/26/inwestowanie-w-wiecznosc/#respond Sun, 26 Nov 2017 21:05:11 +0000 http://andrzej.kbwch.pl/?p=509 czytaj dalej...]]>

Inny sposób wzmocnienia nadziei, „zakotwiczenia się w niebie”, to świadome zainwestowanie doczesnego życia w wieczność. Pan Jezus zachęca nas: Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie je mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje podkopują i kradną: Ale gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie podkopują i nie kradną. Albowiem gdzie jest skarb twój – tam będzie i serce twoje (Mat. 6,19-21). To jego stwierdzenie oznacza, że możemy w trakcie doczesnego życia gromadzić sobie skarby w niebie i że jest to bardzo pewna, bezpieczna inwestycja. Pozwolę sobie przytoczyć przykład osoby, która to niewątpliwie robiła.

Apostoł Paweł był bardzo świadomy wieczności i wartości inwestowania swojego życia właśnie w wieczność. Do chrześcijan w Tesalonice, którym głosił Ewangelię, następnie otoczył opieką i doprowadził do dojrzałości, napisał: Bo któż jest naszą nadzieją albo radością, albo koroną chwały przed obliczem Pana naszego Jezusa Chrystusa w chwili jego przyjścia? Czy nie wy? (I Tes. 2,19)

Jeśli przeczytamy jeszcze kilka innych wersetów z tego samego rozdziału (I Tes. 2,7‑12), poprzedzających powyżej zacytowany, to jasne staje się, że Paweł, a także towarzyszący mu Sylas i Tymoteusz, zainwestowali część swojego życia w Tesaloniczan. Najpierw tych nowonawróconych ludzi – duchowe niemowlęta – otoczyli matczyną miłością, pełną pasji i oddania. A potem, gdy oni już nieco „podrośli” duchowo, wychowywali ich okazując im ojcowską miłość. Zachęcali do lepszego, bardziej zwycięskiego życia. Uczyli radzić sobie z bólem porażek i niepowodzeń. A także swoim własnym przykładem pokazywali jak żyć bezkompromisowo dla wartości Bożego Królestwa. A taki rodzaj rodzicielskiej opieki wymaga poświęcenia! Nie da się czegoś takiego dokonać bez dotknięcia życia tych ludzi, bez oddania im jakiejś części swojego życia. I właśnie w ten sposób Paweł  gromadzili sobie nagrodę w niebie – wieniec chwały.  

Jest wiele osób, które starają się służyć Bogu. Jest wielu przywódców, których podziwiamy za ich osiągnięcia w tej służbie: ilość ludzi, którzy usłyszeli Ewangelię, wzrost lokalnej wspólnoty kościelnej, a może nauczanie, które zmieniło wiele osób. Ale wygląda na to, że spośród wielu rzeczy, które możemy robić, najcenniejsze jest „zasiewanie” swojego życia w życie drugiego człowieka. W gronie tych, którzy zgromadzili sobie nagrodę w niebie z całą pewnością są wszyscy pobożni rodzice, którzy otaczają miłością i wychowują swoje dzieci. W szczególności wszystkie mamy, które w pełnej poświęcenia miłości przekazują swoim dzieciom swoją wiarę w Boga. Ta służba nie straci swojej nagrody, chociaż tutaj na ziemi, często jest niedoceniana.

A Ty, dla kogo żyjesz? W kogo zasiewasz swoje życie? Dla kogo jesteś błogosławieństwem?

Pan Jezus zachęcając do inwestowania swojego życia w wieczność, powiedział jeszcze coś ważnego: gdzie jest skarb twój – tam będzie i serce twoje (Mat. 6,21). To oznacza, że jeśli świadomie inwestujesz w wieczność, czyli robisz coś, za co nagroda będzie dopiero w przyszłym życiu, przenosisz TAM swoje serce, „zakotwiczasz się w wieczności”. To oznacza właściwą zmianę w kierunku życia, zainteresowaniach, priorytetach. Nadzieja wieczności wzrasta.

]]>
https://andrzej.kbwch.pl/index.php/2017/11/26/inwestowanie-w-wiecznosc/feed/ 0
Kto wybiera: nauczyciel czy uczeń? https://andrzej.kbwch.pl/index.php/2017/05/13/kto-wybiera-nauczyciel-czy-uczen/ https://andrzej.kbwch.pl/index.php/2017/05/13/kto-wybiera-nauczyciel-czy-uczen/#respond Sat, 13 May 2017 20:58:57 +0000 http://andrzej.kbwch.pl/?p=395 czytaj dalej...]]>

Częścią Wielkiego Nakazu Misyjnego jest czynienie uczniami, czyli pokazywanie i przekazywanie życia poddanego Jezusowi kolejnym Jego naśladowcom. Żeby jednak praktykować czynienie innych uczniami trzeba sobie odpowiedzieć na szereg praktycznych pytań. Pierwsze z nich brzmi: kto kogo wybiera? Nauczyciel uczniów? Czy może to uczniowie wybierają sobie nauczyciela?

Jeśli popatrzymy na przykład Pana Jezusa, to czytamy o Nim: I stało się w tych dniach, że wyszedł na górę, aby się modlić, i spędził noc na modlitwie do Boga. A gdy nastał dzień, przywołał uczniów swoich i wybrał z nich dwunastu, których też nazwał apostołami… (Łuk. 6,12‑13). Czytamy też, że Pan Jezus indywidualnie powoływał pojedyncze osoby, aby naśladowały Go. Ciekawe jest to, że wybierał spośród osób, które w ogóle nie wyglądały na kogoś, kto nadaje się do służby na rzecz Bożego Królestwa. Bo Jemu nie chodziło mu o to, kim są, ale kim mają zostać. Dlatego tak intensywnie, całą noc, modlił się w tej sprawie. I dokonał bardzo trafnego wyboru, bo 11 z 12 wypełniło swoją misję!

Z kolei apostoł Paweł zachęca swojego ucznia, Tymoteusza: A co słyszałeś ode mnie wobec wielu świadków, to przekaż ludziom godnym zaufania, którzy będą zdolni i innych nauczać (II Tym. 2,2). Instrukcja Pawła oznacza, aby wybrać kolejnych uczniów spośród osób, które spełniają pewne warunki: wykazały się wiernością i będą potrafiły dalej przekazywać odebrane nauczanie.

Zatem widzimy na podstawie tych biblijnych wzorów, że to nauczyciel powinien wybierać uczniów, ponieważ to on wie, co chce przekazać dalej i dobiera do tego celu odpowiednie osoby.

Po stronie uczniów widzimy, że muszą spełniać warunek gotowości do naśladowania, czyli że wytrwają wiernie w relacji z nauczycielem, aż zostaną ukształtowani. A następnie, że nie zachowają tego, czego się nauczyli, tylko dla siebie, ale sami staną się nauczycielami, którzy wybiorą sobie uczniów. Sztuka polega na tym, aby wybrać takich uczniów, którzy sprawdzą się w przyszłości.

Ale bywa też, że ktoś dostrzega jakiś brak w swoim życiu i pragnie go uzupełnić. Wtedy zazwyczaj mówimy o poszukiwaniu mentora. To nie jest to samo, co biblijna relacja nauczyciel–uczeń. W niej chodzi o bliską więź, kompletne naśladowanie czyjegoś życia, metodą obserwacji i naśladowania, a nie tylko słuchania wykładu. To jest całościowe, a nie tylko w wybranych dziedzinach.

Jeszcze jest kwestia duchowego rodzicielstwa, które też opiera się na oddziaływaniu typu nauczyciel–uczeń. Chodzi tu o przeprowadzenie od samych początków życia z Bogiem do samodzielności w duchowym życiu. W tym wypadku obowiązuje zasada, że żadne dziecko nie powinno być porzucone. Każde powinno znaleźć się pod opieką swojego rodzica duchowego, który będzie się nim zajmował, aż będzie w stanie samo zadbać o swoje duchowe życie.

Jeśli jeszcze nie masz swoich uczniów, to może zapytasz Boga w modlitwie, czy kogoś Ci wskazuje?

Albo może widzisz u siebie takie braki, że potrzebujesz, aby ktoś Cię przyjął jako ucznia. O to też możesz prosić Boga. Możliwe jest też jedno i drugie jednocześnie – bycie uczniem i nauczycielem. Najważniejsza jest gotowość do zaangażowania się.

]]>
https://andrzej.kbwch.pl/index.php/2017/05/13/kto-wybiera-nauczyciel-czy-uczen/feed/ 0
Szeroko czy głęboko? https://andrzej.kbwch.pl/index.php/2017/04/22/szeroko-czy-gleboko/ https://andrzej.kbwch.pl/index.php/2017/04/22/szeroko-czy-gleboko/#respond Sat, 22 Apr 2017 14:49:39 +0000 http://andrzej.kbwch.pl/?p=362 czytaj dalej...]]>

Zakładam, że zależy Ci, aby jak najwięcej ludzi poznało osobiście Jezusa Chrystusa i tym samym zostało zbawionych. To wymaga, żeby ktoś im przekazał Ewangelię. Załóżmy, że Ty jesteś taką właśnie osobą. Masz na sercu ratowanie ludzi zgubionych i robisz wszystko, co potrafisz, aby doprowadzić ich do nawrócenia i wiary. Przypuśćmy, że masz dar do głoszenia, docierasz do ludzi, a oni są zbawiani. To oznacza niekończące się zajęcie, bo są tysiące potrzebujących zbawienia wokół nas. Marzenie wielu serc, prawda? Przebudzenie. Chcemy oczywiście, aby Ewangelia docierała bardzo szeroko, do jak największej ilości osób. Marzymy o potężnym żniwie naszego narodu.

Ale… Na koniec Wielkiego Nakazu Misyjnego z Ewangelii Mateusza 28,18-20 czytamy: Ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. Czyli, że wszystko, czego nauczyłeś się, gdy chodzi o życie naśladowcy Jezusa, ma zostać przekazane kolejnym osobom. Pan Jezus oczekuje od nas, żebyśmy nie tylko doprowadzali ludzi do zbawienia, ale doprowadzili ich przynajmniej do naszego poziomu życia z Bogiem. On oczekuje, że doprowadzimy Jego nowych naśladowców do pewnej głębi, że nastąpi radykalna przemiana ich życia. Ale to wymaga przecież czasu! Jeśli nawet uważasz siebie za mało wybitnego ucznia Chrystusa, to jest mnóstwo rzeczy, które umiesz i masz do przekazania! Wypełnienie tego oznacza miesiące, albo i lata zajmowania się pojedynczymi osobami, lub małą grupką osób. Nie da się doprowadzić do głębokiej przemiany wielu ludzi na raz. Można co prawda wielu osobom przekazywać nauczanie, ale to za mało, aby nauczyły się żyć. Będą mieć rzeczy właściwie poukładane w głowach, ale ciągle wiele braków w praktycznym życiu. I nawet jeśli weźmiemy pod uwagę, że to sam Bóg jest wychowującym Ojcem, a Duch Święty jest ostatecznie odpowiedzialny za doprowadzenie wierzących do świętości życia, to ciągle pozostaje ogromne zadanie do wykonania przez ludzi.   

Ponieważ dysponujemy ograniczonym czasem, więc wygląda na to, że musimy wybierać. Pierwsza opcja, to poświęcić ten czas na ratowanie zgubionych, ciesząc się z tego, że przynajmniej nie spędzą oni wieczności w piekle, chociaż ich życie duchowe będzie powierzchowne. Druga opcja to oddać się doprowadzaniu do dojrzałości w wierze niewielkiej grupy osób, godząc się, że wielu innych nie doprowadzimy do zbawienia. Wygląda na to, że musimy wybierać pomiędzy szerokim albo głębokim przekazywaniem życia.

Oczywiście, jest jeszcze inna możliwość. Można docierać do niewielu osób i w dodatku nie zajmując się nimi dalej, skoro już zostali zbawieni. Czyli wąsko i płytko. Zgadzając się z bolesną prawdą, że tak pewnie wygląda służba wielu wyznawców Chrystusa, na pewno nie chcemy takiej marnej owocności.

A jaki jest Twój wybór, czytelniku tego wpisu? Szeroko czy głęboko?

Chcesz ratować jak najwięcej osób, zgadzając się jednocześnie, aby ich duchowe życie było bardzo powierzchowne?

Wybierasz zaangażowanie w głębię przemiany, aby wypełnić cały Wielki Nakaz Misyjny?

A może masz tak małą wizję, że zgadzasz się, aby było mało osób nawróconych i w dodatku powierzchownie żyjących, czyli wąsko i płytko?

A może widzisz jeszcze inną możliwość?

]]>
https://andrzej.kbwch.pl/index.php/2017/04/22/szeroko-czy-gleboko/feed/ 0
Zadziwiająca miłość macierzyńska https://andrzej.kbwch.pl/index.php/2017/02/15/zadziwiajaca-milosc-macierzynska/ https://andrzej.kbwch.pl/index.php/2017/02/15/zadziwiajaca-milosc-macierzynska/#comments Wed, 15 Feb 2017 16:30:07 +0000 http://andrzej.kbwch.pl/?p=241 czytaj dalej...]]>

Masz możliwość czytać ten tekst, ponieważ lata temu ktoś z troską zajął się Tobą – noworodkiem zupełnie zależnym od czyjejś opieki. Najpewniej była to kochająca mama.

Podobnie rzeczy się mają, gdy chodzi o duchowe życie. Na samym początku jest ono delikatne i mocno zależne od opieki innych. Potrzebujemy wtedy duchowych rodziców. Oto fragment Pisma, który mnie zadziwia: I choć, jako apostołowie Chrystusa, mogliśmy oczekiwać respektu, byliśmy wśród was bezpośredni, jak karmiąca matka, zatroskana o swe dzieci. I przywiązaliśmy się do was tak bardzo, że gotowi byliśmy nie tylko przekazać wam Bożą dobrą nowinę, ale także poświęcić własne dusze – do tego stopnia was pokochaliśmy. (I Tes. 2,7-8 Nowe Przymierze). Te słowa opisują trzech mężczyzn zaangażowanych w głoszenie Ewangelii, a przecież to jest niezwykle trafny, zwięzły opis macierzyńskiej miłości! Skąd im się to wzięło? Domyślam się, że ta miłość pochodzi od Boga Ojca, który jest źródłem miłości – kocha bardziej niż najlepsza matka czy najlepszy ojciec. Duch Boży wzbudził w sercach tych mężczyzn nadzwyczajne zaangażowanie w życie nowonawróconych.

Od tamtych czasów nie zmieniły się ani fizyczne, ani emocjonalne ani duchowe potrzeby ludzi. Duchowy noworodek potrzebuje być otoczony miłością o macierzyńskim charakterze – ktoś powinien się nim interesować właściwie bez przerwy i z zaangażowaniem. Tego nie da się zastąpić żadnym, nawet najlepiej zorganizowanym systemem kościelnym. Tej potrzeby nie zaspokoi dostęp do wszelkich informacji, jakie można znaleźć w Internecie. Nawet dobrze przygotowane, w pełni biblijne nauczanie, nie wystarczy. To są dobre rzeczy, z których można i należy korzystać, ale małe dziecko potrzebuje opieki, indywidualnej reakcji na swoje potrzeby. Potrzebuje duchowego rodzica.

Uważam to za wielki przywilej i jednocześnie ogromną odpowiedzialność, że doskonały Ojciec w niebie, nie tylko powierzył nam przekazywanie Ewangelii – Słowa życia, ale również powierzył nam opiekę nad swoimi nowonarodzonymi dziećmi.

A teraz dobra (a może nawet bardzo dobra) obserwacja! Jeśli nawet do czasu urodzenia się dziecka, jest ono dość obojętne swoim rodzicom, to gdy przyjdzie na świat, coś nowego pojawia się. To jest miłość rodzicielska. Podobnie jest z duchowymi dziećmi – wystarczy odrobina zainteresowania, wystarczy się trochę nad życiem kogoś takiego pochylić, poświęcić nieco czasu (wbrew własnej wygodzie), a Duch Boży spowoduje podobny cud, jak w przypadku apostoła Pawła i jego towarzyszy – napełni swoją nadzwyczajną macierzyńską miłością! Sprawdź osobiście!

]]>
https://andrzej.kbwch.pl/index.php/2017/02/15/zadziwiajaca-milosc-macierzynska/feed/ 1