Obywatel Nieba czy Polski?

Jeśli czytasz ten mój tekst, to z dużym prawdopodobieństwem jesteś osobą narodzoną na nowo czyli jesteś „obywatelem Nieba”: Nasza zaś ojczyzna jest w niebie, skąd też Zbawiciela oczekujemy, Pana Jezusa Chrystusa… (Fil. 3,20). Z jeszcze większym prawdopodobieństwem jesteś obywatelem Rzeczypospolitej Polskiej. Które z tych obywatelstw jest ważniejsze? Czy jedno wyklucza drugie? Czy można mieć podwójne obywatelstwo? … czytaj dalej…

Zapisać się czy wrosnąć?

Zadziwia mnie, jak z upływem czasu słowa zupełnie zmieniają swoje znaczenie. Szczególnie chodzi mi o te, które weszły do naszego języka za pomocą Biblii. A jest takich słów i zwrotów całe mnóstwo. Jeśli doszło do takiej zmiany, to niewątpliwie utrudnia ona właściwie rozumienie tekstu Pisma. Sztandarowym przykładem jest słowo „talent”, które w czasach powstawania ksiąg … czytaj dalej…

Zakopany talent – zmarnowane możliwości

W podobieństwie o talentach występują trzej słudzy. Pierwsi dwaj wykazują się przedsiębiorczością i pracowitością – w rezultacie podwajają powierzony im majątek. Każdy z nich otrzymuje wspaniałą nagrodę: pochwałę, awans i udział w wiecznej radości. Ale ten trzeci, który majątek bezpiecznie przechowuje i zwraca w całości swojemu Panu, nie tylko, że nie otrzymuje żadnej nagrody, ale … czytaj dalej…

Jak się zakotwiczyć w wieczności?

Jeśli spośród trzech „nóg”: wiary, nadziei i miłości, na których stoi życie chrześcijanina, „noga” nadziei jest „za krótka”, to czy możemy coś z tym zrobić? Czy można „wydłużyć zbyt krótką nogę nadziei”? Czy można wzmocnić nadzieję, jeśli jest za słaba? Abyśmy nie zlekceważyli tematu, warto podkreślić, że biblijne znaczenie słowa „nadzieja” jest inne niż potoczne … czytaj dalej…

Krótsza noga nadziei

Teraz więc pozostaje wiara, nadzieja, miłość, te trzy; lecz z nich największa jest miłość. (I Kor. 13,13) Ten werset wymienia trzy cnoty chrześcijanina, które są fundamentalne, gdy chodzi o nasz udział w Królestwie Bożym. Są one jak trzy nogi stołka lub statywu, na których stoi on pewnie, bez zachwiania na każdym podłożu. No chyba, że … czytaj dalej…

Belka czy źdźbło?

Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Albowiem jakim sądem sądzicie, takim was osądzą, i jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą. A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegasz? Albo jak powiesz bratu swemu: Pozwól, że wyjmę źdźbło z oka twego, a oto belka jest w oku twoim? … czytaj dalej…

Trzeba pójść, czy może sami przyjdą?

Niezwykle często spotykam się oczekiwaniem Kościoła, że ludzie jeszcze nie nawróceni będą przychodzić i się nawracać. Takie oczekiwanie może być inspirowane poprzez świadectwa niezwykłych przebudzeń, gdy Boża chwała zstępowała na ziemię, ludzie w okolicy byli dotykani przez Boga i nawracali się do Niego w drodze do miejsca zgromadzeń, zanim jeszcze ktoś im powiedział Ewangelię. Tylko, … czytaj dalej…

Jaka jest moc Twoich słów?

Jako ludzie, zostaliśmy stworzeni przez Boga w wyjątkowy sposób, inaczej niż cała reszta wszechświata. Przed nami, Bóg wypowiadał słowa i stawało się! Światło, sklepienie nieba, suchy ląd, morze, wszelkie rośliny, gwiazdy, Słońce i Księżyc, zwierzęta w wodzie i na ziemi – to wszystko powołane zostało do istnienia za pomocą słów, które Bóg wypowiadał. Człowiek został … czytaj dalej…

Szeroko czy głęboko?

Zakładam, że zależy Ci, aby jak najwięcej ludzi poznało osobiście Jezusa Chrystusa i tym samym zostało zbawionych. To wymaga, żeby ktoś im przekazał Ewangelię. Załóżmy, że Ty jesteś taką właśnie osobą. Masz na sercu ratowanie ludzi zgubionych i robisz wszystko, co potrafisz, aby doprowadzić ich do nawrócenia i wiary. Przypuśćmy, że masz dar do głoszenia, … czytaj dalej…

Ewangelizacja – zaplanowana czy przypadkowa?

Lubię rzeczy zaplanowane i dobrze zorganizowane. Przeważnie lepiej się udają. A jak jest z ewangelizacją? Jaka się bardziej udaje, jaka przynosi większe owoce? Cóż, mamy niewielką możliwość zaplanowania czyjegokolwiek nawrócenia. Rzadko też trafnie oceniamy, kto jest gotowy przyjąć ewangelię, a kto nie. W rezultacie, zaplanowane, zorganizowane ewangelizacje są zwykle bardziej zasiewem, niż zbiorem. Oczekiwanie, że … czytaj dalej…