Publiczne ostrzeganie, czy zapytanie o rekomendację?

Takich historii, jak poniżej opisana pewnie wydarzyło się bardzo wiele. Wyobraźmy sobie wspólnotę kościelną, która jest takiej wielkości, że chociaż jej członkowie rozpoznają się z widzenia, to jednak nie wszyscy znają wszystkich. Jeśli nawet znają imiona, to niewiele, albo prawie nic nie wiedzą o większości osób ze wspólnoty. Każdy oczywiście bliżej zna się, a może … czytaj dalej…